sobota, 8 czerwca 2013

Wychodzi na to że zaspałem.

Nie pisałem na blogu nic a nic bo nie miałem po prostu na to czasu. Zaglądałem tylko czasem, aby upewnić się tylko czy właściciel serwisu nie usunął mojej kroniki. Dużo zmieniło się ogólnie przez te kilka lat, parę rzeczy na lepszych, inne na gorsze jednak wniosek z tego wyciągnąłem póki co jeden - nie ignorujmy własnych potrzeb. Brzmi jak radykalna kampania reklamowa namawiająca do konsumpcjonizmu, lecz po głębszej analizie wygląda to całkowicie inaczej.

Przyglądając się pewnej grupie społecznej, nieakceptowanej przez ogół społeczeństwa, o ściśle określonych regułach zauważyłem że owa część naszego społeczeństwa, czyli Polaków, żyje w pewnej "odmianie" życia bezstresowego. Redukuje bodźce stresowe bądź je całkowicie likwiduje, skupiając się przy tym na zaspokojeniu własnych, chwilowych potrzeb, powtarzając ten schemat przez wiele, wiele lat problemu z nałogiem. Skąd pomysł na coś takiego? Otóż, ich zachowanie można w pewien sposób zreflektować z własny ego i zastanowić się, czy czasem nie powinniśmy zadbać o komfort naszego egzystowania aby nie dać wciągnąć się w wir stagnacji i eksploatacji własnej osobowości, energii i temperamentu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz